Czy znajdą się chętni na łódzkie hotele?
Czy znajdą się chętni na łódzkie hotele?

Pod młotek po raz kolejny idzie pięć znanych łódzkich hoteli: Centrum, Savoy, Polonia, Mazowiecki i Światowit. Czy tym razem resortowi Skarbu Państwa uda się sprywatyzować obiekty? W sierpniu czekają nas też licytacje innych państwowych spółek z naszego regionu.

Zarządzająca pięcioma obiektami łódzka spółka Centrum-Hotele miała być sprzedana na aukcji już w czerwcu. Przedsięwzięcie skończyło się klapą - na licytację nie zgłosił się nawet jeden chętny kupiec. Środowisko łódzkich hotelarzy nie było tym zdziwione. Podkreślano, że hotele te nie są szczytem elegancji (delikatnie mówiąc), dodatkowo Ministerstwo Skarbu Państwa popełnia błąd, próbując sprzedać spółkę w całości, a nie każdy hotel z osobna. Komentowano też cenę wywoławczą - 91 milionów złotych. Zdaniem wielu, była ona zbyt wygórowana.

Radosław Łuczak, prezes spółki, w rozmowie z nami przekonywał, że cena zbyt wysoka nie jest, stwierdził natomiast, że w tym roku w branży panuje dekoniunktura. Sektor nie jest dochodowy, nic dziwnego, że nikt nie inwestuje w spółkę, która nie da mu zarobić - komentował Łuczak.

Czy od tego czasu coś się zmieniło? Widać na pewno, że nieco "zmiękł" resort skarbu. Cena wywoławcza za 85-procentowy pakiet udziałów w spółce została obniżona z 91 do 80,6 miliona złotych. Czy to wystarczy? Więcej będzie wiadomo za kilka dni. Termin składania zgłoszeń do wzięcia udziału w aukcji upływa 13 sierpnia. Jeżeli będą chętni - licytacja odbędzie się 18 sierpnia. Odbędzie się według najprostszej zasady - wygra ten, kto da najwięcej, tak jak na aukcjach dzieł sztuki.

Na podobnej zasadzie w sierpniu Skarb Państwa chce też sprywatyzować inną spółkę z branży "noclegowej" - Przedsiębiorstwo Turystyczno-Hotelarskie "Trybunalskie" z Piotrkowa Trybunalskiego. To firma, która oferuje noclegi w hotelach "Trybunalski" w rodzimym mieście a także "Podklasztorze", w pięknym kompleksie w pobliskim Sulejowie. Spółka prowadzi też całoroczne schronisko młodzieżowe. Cena wywoławcza za pakiet 55 procent udziałów w firmie jest dużo niższa niż w przypadku łódzkich hoteli - wynosi 5 milionów złotych. Zgłoszenia są przyjmowane do 27 sierpnia.

Obserwatorów procesów prywatyzacyjnych z pewnością zainteresuje kolejna, piąta już, próba sprzedaży łódzkich zakładów tekstylnych Teofilów SA. Cały proces trwa już ponad 10 lat. Wcześniejsze próby blokował były prezes, przekonując, że do przetargów stają deweloperzy, zainteresowani jedyne budynkami. Resort bardzo chce spieniężyć firmę, dlatego w tym roku wybrał formę aukcji, podczas której nikt nie pyta o zamiary nabywców. Jednak i ta próba zakończyła się fiaskiem - tak jak w przypadku hoteli nie zgłosił się nikt. Prawdopodobnie na przeszkodzie stanął biurowiec, należący do Teofilowa. Z powodu tej nieruchomości cenę spółki wywindowano aż do 44 milionów złotych. To z pewnością zniechęcało inwestorów branżowych, a i dla deweloperów - przy obecnej koniunkturze - Teofilów nie stanowił wystarczająco łakomego kąska.

MSP ogłosiło więc kolejną aukcję - tym razem zapisy są zbierane do 12 sierpnia. I w tym przypadku obniżono cenę wywoławczą - do 38 milionów złotych. W tym miesiącu Ministerstwo Skarbu Państwa chce też sprzedać 27 procent akcji w przędzalni czesankowej Arelan. Cena wywoławcza za cały pakiet wynosi 2,3 miliona złotych. Resort Skarbu Państwa spieszy się z prywatyzacją swoich spółek - stąd między innymi pomysł szybkich licytacji. Okazuje się jednak, że nawet to nie przynosi efektu.

Centrum-Hotele i Teofilów to niejedne przykłady aukcji, na które nie przyszedł nikt. Od zeszłego roku odwołano kilkadziesiąt licytacji, ministerstwo co kilka dni informuje o kolejnej prywatyzacyjnej porażce. W ostatnim czasie odwołano między innymi aukcję, na której sprzedane miały być udziały w firmie ŁZG Łęczyca, która jest jednym z największych w kraju producentów maszyn przeróbczych i wag samochodowych. Powód - brak chętnych.

Źródło: e-hotelarz.pl