Deficyt centrów pobytowych
Deficyt centrów pobytowych

Dolnośląskie samorządy nie poradziły sobie z przygotowaniem ofert dla piłkarzy, uczestników Euro 2012. O ile budowa i modernizacja kompleksów sportowych idzie zgodnie z planem, to przygotowanie luksusowych hoteli okazało się za trudne. W katalogu dla federacji piłkarskich znajdą się najwyżej trzy dolnośląskie centra pobytowe, miało ich być co najmniej sześć.

Kompleks sportowy w Sobótce przez ostatni rok zmienił się nie do poznania. Trwa budowa Orlika, jest nowe, pełno wymiarowe boisko. Ukończyliśmy budynek socjalny z szatniami, który spełnia wszystkie wymogi postawione przez UEFA - mówi Wojciech Kacperski, dyrektor OSiR-u w Sobótce. Rzeczywiście, takiego zaplecza nie trzeba będzie się wstydzić przed piłkarzami. Wszystko pachnie nowością, choć jeszcze niedawno panował tu standard z innej epoki.

Jeszcze w tym roku na stadionie ma się pojawić nowe oświetlenie, a w przyszłym do wymogów UEFA dostosowane zostanie główne boisko, które zyska nowe trybuny. Mieliśmy już kilkanaście różnych wizyt, żadna z nich nas nie wyeliminowała. Jesteśmy w ścisłej czołówce, robimy wszystko co trzeba - mówi burmistrz Sobótki Zenon Gali. Firma, która adaptuje zamek w Sobótce-Górce na pięciogwiazdkowy hotel, czeka na przyznanie dofinansowania przez Urząd Marszałkowski. Sprawa się przeciąga, ale takie problemy chciałyby mieć inne dolnośląskie gminy chcące gościć u siebie najlepszych europejskich piłkarzy.

Nie udało się zrealizować wszystkich planów, które przed kryzysem były imponujące. Rzeczywistość to zweryfikowała. Mamy naprawdę dużo obiektów, które zatrzymały się na etapie budowy lub projektu, bo banki wstrzymały finansowanie - mówi Michał Janicki, pełnomocnik prezydenta Wrocławia ds. Euro 2012.

Oprócz Sobótki faworytami do znalezienia się w katalogu są Jelenia Góra i pałac w Wojanowie oraz Trzebieszowice z Zamkiem na Skale. I na tym może się skończyć. Zamiast sześciu obiektów z naszego regionu będą więc najwyżej trzy. Co ciekawe ich miejsce w katalogu mogą zająć centra pobytowe w Małopolsce i na Górnym Śląsku, choć w Krakowie i Chorzowie Euro nie będzie, a do Wrocławia stamtąd daleko.

Szansą dla dolnośląskich gmin jest za to fakt, że drużyny nie muszą wcale wybierać centrów pobytowych z katalogu.

Źródło: e-hotelarz.pl